Łatane teorie — Lt253-1903
Ellen G. White:Drogi Bracie,
Ellen G. White:muszę Ci powiedzieć, że Twoje poglądy na temat niektórych kwestii były i są całkowicie błędne. Chciałabym, żebyś mógł dostrzec swoje błędy. Książka «The Living Temple» nie powinna być łatana, a po wprowadzeniu kilku zmian polecana i wychwalana jako wartościowa publikacja. Lepiej byłoby przedstawić części dotyczące fizjologii w innej książce pod innym tytułem. Kiedy pisałeś tę książkę, nie byłeś pod natchnieniem Bożym. Był przy Tobie ten, który skłonił Adama do patrzenia na Boga w fałszywym świetle. Twoje całe serce potrzebuje przemiany oraz gruntownego i pełnego oczyszczenia
Lt253-1903.1; 1903
Ellen G. White:Mój Bracie, nie pozwól się oddzielić od braci w służbie, którzy ostrzegają Cię przed niebezpieczeństwem. Ci, którzy wiernie i szczerze wytykają Ci Twoje błędy, są Twoimi najlepszymi przyjaciółmi. Jest mi bardzo, bardzo przykro z powodu Twoich współpracowników medycznych. Byli oni niewierni Bogu i nieszczerzy wobec Ciebie, nie mówiąc Ci z uprzejmością, ale i stanowczością, gdzie postępowałeś niesłusznie
Lt253-1903.2; 1903
Ellen G. White:Jest wiele rzeczy, które musisz przezwyciężyć, zanim będziesz mógł być zbawiony. W sercu, które nie jest prowadzone przez Boga, jest coś, co prowadzi do pragnienia podążania niewłaściwym kursem. Ludzi, którzy wiernie mówią Ci prawdę, wskazując Twoje błędy, uważasz za swoich wrogów. Ale często są oni Twoimi najlepszymi przyjaciółmi i mówiąc Ci, gdzie błądziłeś, wypełniali bardzo nieprzyjemny obowiązek. Słudzy Pańscy nie mają schlebiać Twojej dumie; nie mają milczeć i bać się powiedzieć: «Dlaczego tak czynisz?». Mają wiernie ostrzegać Cię przed niebezpieczeństwem
Lt253-1903.3; 1903
Ellen G. White:Mój mąż, starszy Joseph Bates, ojciec Pierce, starszy Edson i wielu innych, którzy byli gorliwi, szlachetni i prawi, byli pośród tych, którzy po upływie czasu w 1844 roku szukali prawdy. Na naszych ważnych spotkaniach ci mężowie zbierali się razem i szukali prawdy jak ukrytego skarbu. Spotykałam się z nimi i studiowaliśmy, i modliliśmy się żarliwie; czuliśmy bowiem, że musimy poznać Bożą prawdę. Często pozostawaliśmy razem do późnej nocy, a czasami przez całą noc, modląc się o światło i studiując Słowo. Gdy pościliśmy i modliliśmy się, zstępowała na nas wielka moc. Nie mogłam jednak pojąć rozumowania braci. Mój umysł był jakby zablokowany i nie mogłam zrozumieć tego, co studiowaliśmy. Wtedy Duch Boży zstępował na mnie, zabierano mnie w widzeniu i otrzymywałam jasne wyjaśnienie fragmentów, które studiowaliśmy, wraz z pouczeniem co do stanowiska, jakie powinniśmy zająć odnośnie prawdy i obowiązku. Działo się tak wielokrotnie. Linia prawdy rozciągająca się od tamtego czasu do momentu, gdy wejdziemy do miasta Bożego, została wyraźnie przede mną nakreślona i przekazałam braciom i siostrom pouczenie, które dał mi Pan. Wiedzieli oni, że gdy nie byłam w widzeniu, nie mogłam zrozumieć tych spraw, i przyjmowali dane mi objawienia jako światło bezpośrednio z nieba. W ten sposób zostały pewnie ustanowione główne punkty naszej wiary, które wyznajemy dzisiaj. Punkt po punkcie został jasno zdefiniowany i wszyscy bracia doszli do zgodności
Lt253-1903.4; 1903
Ellen G. White:Cała społeczność wierzących była zjednoczona w prawdzie. Byli tacy, którzy przychodzili z dziwnymi doktrynami, ale nigdy nie baliśmy się by im sprostać. Nasze doświadczenie zostało cudownie utwierdzone przez objawienia Ducha Świętego
Lt253-1903.5; 1903
Ellen G. White:Przez dwa lub trzy lata mój umysł pozostawał zamknięty na Pisma. W 1846 roku wyszłam za mąż za starszego Jamesa White’a. Po jakimś czasie od narodzin mojego drugiego syna byliśmy w wielkiej rozterce odnośnie do pewnych punktów doktryny. Modliłam się do Pana, aby otworzył mój umysł, bym mogła zrozumieć Jego Słowo. Nagle wydało się, że zostałam otoczona jasnym, pięknym światłem, i od tamtej pory Pisma są dla mnie otwartą księgą
Lt253-1903.6; 1903
Ellen G. White:Byłam wtedy w Paris, w stanie Maine. Stary ojciec Andrews był bardzo chory. Od pewnego czasu bardzo cierpiał z powodu reumatycznego zapalenia stawów. Nie mógł się poruszać bez intensywnego bólu. Modliliśmy się za niego. Położyłam ręce na jego głowie i powiedziałam: «Ojcze Andrews, Pan Jezus Cię uzdrawia». Został uzdrowiony natychmiast. Wstał i chodził po pokoju, chwaląc Boga i mówiąc: «Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Aniołowie Boży są w tym pokoju». Chwała Boża została objawiona. Światło zdawało się świecić w całym domu, a ręka anioła została położona na mojej głowie. Od tamtego czasu aż do teraz jestem w stanie rozumieć Słowo Boże
Lt253-1903.7; 1903
Ellen G. White:Po upływie czasu byliśmy prześladowani i okrutnie oczerniani. Mężczyźni i kobiety, którzy popadli w fanatyzm, zarzucali nam błędne teorie. Kazano mi udać się w miejsca, gdzie ci ludzie głosili te błędne teorie, a gdy tam szłam, cudownie ukazywała się moc Ducha w napominaniu błędów, które się wkradały. Sam szatan, w osobie człowieka, działał, aby obrócić wniwecz moje świadectwo dotyczące stanowiska, które teraz, jak wiemy, jest potwierdzone przez Pismo
Lt253-1903.8; 1903
Ellen G. White:Dokładnie takie teorie, jakie przedstawiłeś w «The Living Temple», były przedstawiane wtedy. Te subtelne, zwodnicze sofizmaty raz za razem próbowały się wśród nas zadomowić. Lecz zawsze miałam do złożenia to samo świadectwo, które składam teraz odnośnie do osobowości Boga
Lt253-1903.9; 1903
Ellen G. White:W «Early Writings», s. 60, 66, 671, znajdują się następujące stwierdzenia:
Lt253-1903.10; 1903
Ellen G. White:14 maja 1851 roku ujrzałam piękno i urok Jezusa. Gdy patrzyłam na Jego chwałę, nie przyszło mi do głowy, że kiedykolwiek mogłabym zostać oddzielona od Jego obecności. Zobaczyłam światło wychodzące z chwały, która otaczała Ojca, a gdy zbliżyło się do mnie, moje ciało drżało i trzęsło się jak liść. Myślałam, że jeśli podejdzie bliżej, przestanę istnieć; ale światło mnie minęło. Wtedy mogłam w pewnym stopniu pojąć, z jak wielkim i strasznym Bogiem mamy do czynienia
Lt253-1903.11; 1903
Ellen G. White:Często widziałam kochanego Jezusa, że jest osobą. Zapytałam Go, czy Jego Ojciec jest osobą i czy ma postać jak On. Jezus odpowiedział: «Jestem dokładnym obrazem osoby Mojego Ojca!» [Hbr 1:3]
Lt253-1903.12; 1903
Ellen G. White:Często widziałam, że spirytualistyczny pogląd odebrał całą chwałę niebu, a w wielu umysłach tron Dawida i urocza osoba Jezusa zostały spalone w ogniu spirytualizmu. Widziałam, że pewni ludzie, którzy zostali zwiedzeni i wprowadzeni w ten błąd, zostaną wyprowadzeni na światło prawdy, ale będzie prawie niemożliwe, aby całkowicie uwolnili się od zwodniczej mocy spirytualizmu. Tacy powinni skrupulatnie wyznać swoje błędy i na zawsze je porzucić
Lt253-1903.13; 1903
Ellen G. White:Wśród naszego ludu wkrada się nurt spirytualizmu i podkopie on wiarę tych, którzy mu ulegną, sprawiając, że dadzą posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów. Błędy będą przedstawiane w przyjemny i pochlebny sposób. Wróg pragnie odwrócić umysły naszych braci i sióstr od dzieła przygotowania ludu, który by się ostał w tych ostatnich dniach
Lt253-1903.14; 1903
Ellen G. White:Zostałam pouczona, aby ostrzec naszych braci i siostry, by nie dyskutowali o naturze naszego Boga. Wielu ciekawskich, którzy próbowali otworzyć arkę przymierza, aby zobaczyć, co jest w środku, zostało ukaranych za swoją zuchwałość. Nie możemy mówić, że Pan Bóg niebios jest w liściu lub w drzewie, ponieważ Go tam nie ma. On zasiada na swoim tronie w niebiosach
Lt253-1903.15; 1903
Ellen G. White:Dzieło Stwórcy widziane w przyrodzie objawia Jego moc. Lecz przyroda nie jest ponad Bogiem ani Bóg nie jest w przyrodzie, jak niektórzy Go przedstawiają. Bóg stworzył świat, ale świat nie jest Bogiem; jest tylko dziełem Jego rąk. Przyroda objawia dzieło prawdziwego, osobowego Boga, pokazując, że Bóg jest i że nagradza tych, którzy go szukają
Lt253-1903.16, 1903
Ellen G. White:Mogłabym wiele powiedzieć o świątyni; o arce zawierającej prawo Boże; o wieku arki, które jest przebłagalnią; o aniołach po obu stronach arki; i o innych rzeczach związanych z niebiańską świątynią i wielkim dniem pojednania. Mogłabym wiele powiedzieć o tajemnicach nieba; lecz moje usta są zamknięte. Nie mam ochoty próbować ich opisywać
Lt253-1903.17; 1903
Ellen G. White:Nie ośmieliłabym się mówić o Bogu tak, jak Ty o Nim mówiłeś. On jest wysoki i wywyższony, a Jego chwała wypełnia niebiosa. «Głos Pana jest potężny; wstrząsa cedrami Libanu. Pan jest w swoim świętym przybytku. Niech cała ziemia zamilknie przed Nim». [Patrz Ps 29:5, Ha 2:20]
Lt253-1903.18; 1903
Ellen G. White:Mój Bracie, gdy kusi Cię, aby mówić o Bogu, gdzie On jest lub czym jest, pamiętaj, że w tej kwestii milczenie jest elokwencją. Zdejmij buty z nóg; bo ziemia, na której stawiasz swoje niedbałe, nieuświęcone stopy, jest święta
Lt253-1903.19; 1903
Ellen G. White:Jestem pouczona, aby powiedzieć, że w Słowie Bożym nie ma niczego, co potwierdzałoby Twoje spirytualistyczne teorie. Czy nie zechcesz od razu się ich wyrzec? Twój umysł zajmował się nimi przez długi czas, ale nie miały one uświęcającego, oczyszczającego ani uszlachetniającego wpływu na Twoje życie. Pan nie ma pożytku z tych teorii i nie chce, aby Jego lud ich bronił lub je propagował
Lt253-1903.20; 1903
Ellen G. White:Ojciec, Wszechwiedzący, stworzył świat przez Chrystusa Jezusa. Chrystus jest światłością świata, drogą do życia wiecznego. Jego, Pomazańca, Bóg dał, aby dokonał przebłagania za grzechy świata. Musisz zrozumieć, że jeśli nie uwierzysz w to przebłaganie i nie będziesz wiedział, że zostałeś kupiony za cenę krwi jednorodzonego Syna Bożego, z pewnością zostaniesz związany ze złym. Jeżeli nadal będziesz pielęgnował teorie, które dotąd pielęgnowałeś, zostaniesz wydany na pastwę pokus szatana. On toczy grę o Twoją duszę. Pozostań jeszcze trochę związany z nim, a możesz być pewien, że stracisz swoją duszę
Lt253-1903.21; 1903
Ellen G. White:Twierdząc, że nasze instytucje są bezdenominacyjne, postawiłeś naszych ludzi i naszą pracę w fałszywej pozycji. Zostałeś poprowadzony straszną ścieżką, której niebezpieczeństw nie znałeś, ale możesz je kiedyś zobaczyć. Nie jest jeszcze za późno, aby naprawić błędy. Jest dla Ciebie nadzieja. Podążałeś za wrogiem krok po kroku, starając się zgłębić tajemnice zbyt wysokie i święte dla Twojego pojmowania. Potem w Twoim nauczaniu Święty został sprowadzony do poziomu ludzkich naukowych, spirytualistycznych idei. Chodziłeś krętymi ścieżkami. Utraciłeś moralny obraz Boga. Jednak jest dla Ciebie nadzieja. Wciąż możesz skierować swoje stopy na właściwą ścieżkę. Czy teraz nie wyprostujesz ścieżek dla swoich stóp, aby to, co chrome, nie zeszło z drogi? Czy teraz odmówisz zasiania choćby jednego więcej ziarna sceptycyzmu i sofistyki w umysłach innych? Czy teraz przyjdziesz do Chrystusa, aby zostać uzdrowiony?
Lt253-1903.22; 1903
Ellen G. White:Wahałam się i zwlekałam z wysłaniem tego, do czego napisania pobudził mnie Duch Pana. Nie chciałam być zmuszona do przedstawienia szatańskiego wpływu tych sofizmatów. Lecz jeżeli nie nastąpi zdecydowana zmiana w Tobie i Twoich współpracownikach, będę musiała to zrobić, żeby uchronić innych od podążania ścieżką, którą Ty podążałeś. Będę musiała być posłuszna rozkazowi danemu mi przez Boga: «Przeciwstaw się temu». To jedyna rzecz, którą mogę zrobić
Lt253-1903.23; 1903
Ellen G. White:Przedstawiam Ci rzeczy, które Pan mi przedstawił. Jest wielka praca do wykonania. Musimy podjąć się tej pracy ze zrozumieniem, modląc się, wierząc i przyjmując Ducha Świętego. Tylko w ten sposób możemy wykonać powierzoną nam pracę. Bóg wymaga ode mnie, abym świadczyła przeciwko «The Living Temple». Bez względu na to, co Twoi współpracownicy powiedzą o tej książce, raz na zawsze zajmuję stanowisko, że jest ona sidłem. Nasz lud jako całość nie zjednoczy się wokół teorii, które zacząłeś przedstawiać w tej książce. Możesz uznać to za ostatecznie przesądzone. Jako lud będziemy stać niewzruszenie na platformie, która wytrzymała próby i doświadczenia. Będziemy trzymać się pewnych filarów naszej wiary. Zasady prawdy, które Bóg nam objawił, są naszym jedynym fundamentem. One uczyniły nas tym, czym jesteśmy. Te nowe, fantazyjne teorie są czarujące i zwodnicze. Zagrażają wiecznemu dobru duszy. Pisma ich nie potwierdzają. Przyodziani w chrześcijańską zbroję, obuci w gotowość ewangelii pokoju, będziemy stać niewzruszenie przeciwko tym zwodniczym teoriom. Możesz przekręcać i wykrzywiać Słowo Boże ku swemu własnemu zatraceniu, ale błagam Cię, nie rób tego
Lt253-1903.24; 1903
Ellen G. White:Niebo nie jest parą. Jest miejscem. Chrystus poszedł przygotować mieszkania dla tych, którzy Go miłują, tych, którzy w posłuszeństwie Jego przykazaniom wychodzą ze świata i są oddzieleni. Zasady nieba muszą stać się naszym doświadczeniem, aby można było nas odróżnić od świata. Musi być wyraźny kontrast między nami a światem; jesteśmy bowiem ludem nazwanym przez Boga
Lt253-1903.25; 1903
Ellen G. White:Pan dał Ci możliwość naprawienia sytuacji. Cieszę się, że zacząłeś to robić. Nie myśl, że nie mamy prawa próbować naprawić Twoich błędów i ich skutków. Dopóki Bóg daje mi oddech i zleca mi używanie pióra i głosu do odpierania tego zła, które pojawiło się wśród nas, będę pełnić swoją rolę w tej walce. Odkąd miałam siedemnaście lat, musiałam toczyć tę bitwę przeciwko fałszywym teoriom w obronie prawdy. Historia naszego doświadczenia z przeszłości jest trwale zapisana w moim umyśle i jestem przeświadczona, że żadne teorie w rodzaju tych, które przyjmowałeś, nie wejdą w nasze szeregi. Jeżeli nie będziesz chciał się zmienić i będziesz starał się prowadzić swoich współpracowników za sobą, a oni odważą się podążać za Twoim przewodnictwem, odpowiedzialność spoczywa na Tobie i na nich, nie na mojej duszy
Lt253-1903.26, 1903
Ellen G. White:Mówię stanowczo, abyś wiedział, że dopóki nie nastąpi w Tobie zdecydowana przemiana, nie może być nadziei na zjednoczenie między Tobą a tymi, którzy trzymają się swoich początkowych wierzeń mocno aż do końca. To Ty utworzyłeś podział. Musimy stanowczo bronić prawd, które Pan nam dał jako filary naszej wiary
Lt253-1903.27; 1903
Ellen G. White:Błagam Cię, zwróć się do Pana z pełnym postanowieniem serca, zanim będzie na zawsze za późno. Oddziel się od wpływów, które oddzieliły Cię od twoich braci zaangażowanych w służbę ewangelii i od ludu, który Bóg prowadzi. Łatane teorie nie mogą być przyjęte przez lojalnych wobec wiary i zasad, które wytrzymały wszelki sprzeciw szatańskich wpływów
Lt253-1903.28; 1903
Ellen G. White:Jeśli opróżnisz się ze wszystkiego, co oddzieliło Cię od Chrystusa, i przyjmiesz Zbawiciela do swojego serca, Twój charakter zostanie przemieniony. Odłóż na jakiś czas obowiązki i udaj się gdzieś z kilkoma swoimi braćmi, i razem z nimi badaj Pisma. Ukórz swoje serce przed Panem i dokonaj gruntownej pracy ku pokucie. Religia Chrystusa jest duchowym zaczynem, który ma być wprowadzony do serca. To zmienia życie i charakter. Ta religia jest niebiańską zasadą, widoczną w życiu i zachowaniu chrześcijanina. Objawia się w chrześcijańskiej czystości. Miłość Chrystusa jest widoczna w czułości i łasce uświęconego człowieczeństwa. To przez Słowo, które stało się ciałem, jesteśmy zbawieni. Nasze odkupienie zostało dokonane nie przez to, że Syn Boży pozostał w niebie, ale przez to, że Syn Boży stał się wcielony — przyjął na siebie człowieczeństwo i przyszedł na ten świat. W ten sposób przyniesiono nam życie wieczne. To, czego autorytet, przykazania i obietnice nie mogły dokonać, Bóg uczynił, przychodząc na ten świat w podobieństwie grzesznego ciała
Lt253-1903.29; 1903
Ellen G. White:Chrystus przyszedł na ziemię, aby żyć jako człowiek wśród ludzi, nie po to, by zostać zepsutym przez ludzką słabość, ale by umieścić w umysłach ludzi zasady prawdy, które nigdy nie zostaną wymazane, ponieważ są wiecznie prawdziwe. Przyszedł, aby przynieść nowe życie upadłym istotom ludzkim — doskonałość, która nie mogła być splamiona ani zniszczona przez grzech
Lt253-1903.30; 1903
Ellen G. White:Mój Bracie, muszę Ci powiedzieć, że nie zdajesz sobie sprawy, dokąd zmierzają Twoje kroki. Związałeś się z tymi, którzy należą do armii wielkiego odstępcy. Twój umysł stał się ciemny jak Egipt. Jeśli upadniesz na Skałę i zostaniesz skruszony, Chrystus Cię przyjmie. Stoisz jednak na terenie wroga, wykonując jego pracę. Religijny świat szybko podąża tą samą drogą, którą Ty idziesz. Jeśli będziesz dalej nią podążał, będziesz miał mnóstwo towarzystwa. Lecz jaki będzie koniec?
Lt253-1903.31; 1903
Ellen G. White:Tak długo chodziłeś w ciemności, tak długo podążałeś własną drogą, że możesz być silnie kuszony, by oprzeć się temu apelowi, który wystosowuję. Gdyby nie to, że chodzi o Twoje wieczne dobro, nie mówiłabym Ci o tej sprawie. Mogłoby się wydawać, że napisałam wystarczająco dużo, że nie ma potrzeby dalszego narzucania Ci tego tematu. Lecz mówię Ci zgodnie z prawdą, że doskonale rozumiem, co robię. Otrzymałeś wystarczające światło. Ale od kilku lat nie zważasz na to światło. Gdybyś chciał wiedzieć, co Pan powiedział, mógłbyś się dowiedzieć; masz bowiem książki, które zostały napisane pod przewodnictwem Jego Ducha. Otrzymałeś wszystkie wskazówki, o jakie można było prosić, aby znaleźć właściwą drogę. Posłano Ci bezpośrednie światło. Lecz uznałeś to za mniej ważne niż swoje własne plany i zamysły. Gdybyś zważał na posłane Ci świadectwa, książka «The Living Temple» nigdy nie zostałaby napisana
Lt253-1903.32; 1903
Ellen G. White:Czy nie podejmiesz gruntownego, zdecydowanego, chrystusowego wysiłku, aby przełamać czar, który rzucił na Ciebie szatan? Miał dotąd wielką władzę nad Twoim umysłem i kierował Cię na złe drogi. Myśli, że może teraz nad Tobą panować. Czy nie pokonasz go i nie rozczarujesz?
Lt253-1903.33; 1903
Ellen G. White:Piszę do Ciebie jak do syna. Odłącz się od wroga — oskarżyciela braci. Powiedz mu: «Idź precz ode mnie, szatanie. Popełniłem ciężki grzech, słuchając twoich sugestii. Nie będę już ich więcej słuchał». Błagam Cię, dla dobra Twojej duszy, oprzyj się kusicielowi, aby uciekł od Ciebie. Zbliż się do Boga, a On przybliży się do Ciebie. Stracisz niebo, jeśli nie upadniesz na Skałę i nie zostaniesz skruszony
Lt253-1903.34; 1903
Wiele spraw w tym liście do dr. Kellogga pozostaje niewypowiedzianych, ale stają się jasne, gdy zrozumiemy kontekst. Ellen White przeczytała list od brata Daniellsa wyrażający, jak dr Kellogg chciał poprawić The Living Temple, ponieważ przemyślał tę sprawę i zaczął dostrzegać, że popełnił drobny błąd w wyrażaniu swoich poglądów
, i że niedługo potem zaczął wierzyć w trójcę i mógł teraz całkiem wyraźnie zobaczyć, gdzie tkwił cały problem, i wierzył, że może wyjaśnić sprawę w zadowalający sposób
. Kellogg wyznał, że teraz wierzy w Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego
. W odpowiedzi siostra White osobiście napisała do niego: Książka «The Living Temple» nie powinna być łatana, a po wprowadzeniu kilku zmian polecana i wychwalana jako wartościowa publikacja
. Jak Kellogg chciał załatać swoją książkę? Według świadectwa A. G. Daniellsa myślał o zmianie kilku wyrażeń poprzez wyraźne stwierdzenie swojego trynitarnego poglądu. Ale wyrażenie poglądów nie było prawdziwym problemem — były nim same poglądy. Siostra White nie szczędziła mu nagany za jego poglądy o Bogu, które były poglądami trynitarnymi. Powiedziała mu, iż jest przeświadczona, że żadne teorie w rodzaju tych, które on przyjmuje, nie wejdą w nasze szeregi
. To bardzo mocne stwierdzenie. Czy możliwe, że skoro Kellogg wyznał, iż przyjmuje doktrynę o Trójcy, siostra White włączyła ją również w swoje oświadczenie? Wydaje się to nie do pomyślenia, gdyż ta doktryna jest dziś w naszych szeregach. Ale jej oświadczenie faktycznie wskazuje na Trójcę, gdy powiedziała: Łatane teorie nie mogą być przyjęte przez lojalnych wobec wiary i zasad, które wytrzymały wszelki sprzeciw szatańskich wpływów
. Kellogg chciał załatać The Living Temple przez wyraźne nadmienienie doktryny o Trójcy. Dlaczego siostra White była zdecydowana, by trzymać tę doktrynę z dala od naszych szeregów, choć jednak jest ona dziś w naszych szeregach? Uczciwie należy zauważyć, że Trójca nie była częścią wiary Adwentystów Dnia Siódmego w jej czasach i weszła do naszych szeregów później. Dziś wielu twierdzi, że to dzięki jej pracom Trójca jest częścią naszych wierzeń, ale reakcja Ellen White i jej odpowiedź na wiarę Kellogga w nią pokazuje, jak ona traktowała taką doktrynę. Czego możemy się z tego nauczyć?
Rozważany w swoim kontekście, ten list rzuca nowe światło na kontrowersję dotyczącą Kellogga i pokazuje, jak powinniśmy podchodzić do doktryny o Trójcy. Pierwszą rzeczą, którą kwestionujemy, jest to, dlaczego siostra White nigdy nie użyła słowa „Trójca” w swoich pismach, nawet gdy bezpośrednio odnosiła się do tej doktryny. W innym miejscu odpowiada:
Ellen G. White:Ostrzeżono mnie, abym nie wchodziła w spór dotyczący kwestii, które pojawią się w związku z tymi sprawami, ponieważ spór mógłby prowadzić ludzi do uciekania się do wybiegów, a ich umysły zostałyby odwiedzione od prawdy Słowa Bożego do przypuszczeń i domysłów. Im więcej dyskutuje się o dziwacznych teoriach, tym mniej ludzie będą wiedzieć o Bogu i o prawdzie, która uświęca duszę
Lt232-1903.41; 1903
To bardzo ważna lekcja i zasada, której uczy nas tutaj siostra White. Kiedy zrodził się spór wokół teorii Kellogga, nie zagłębiała się w same teorie, ponieważ to odprowadzałoby umysły ludzi od prawdy Słowa Bożego do przypuszczeń i domysłów. Zamiast tego, kierowała umysły ludzi ku prawdzie, która uświęca duszę. Prowadziła przykładem, co widać tutaj w jej liście do dr. Kellogga. Ta prawda, ku której kierowała umysły ludzi, była prawdą o osobowości Boga. Zganiła Kellogga za jego teorie, ale, co bardzo ważne, właściwie identyfikujemy te teorie poprzez ich kontekst i jej domyślne ich wyrażenie.
Widzimy, że pokazała kontrast między Trójcą a osobowością Boga. Pokazała kontrast między starymi zasadami naszej wiary a nowymi teoriami. Najpierw skierowała nasze umysły z powrotem do początku naszego duchowego dziedzictwa, po upływie czasu w 1844 roku
, gdy jej mąż James White, Joseph Bates, ojciec Pierce, starszy Edson i wielu innych, którzy byli gorliwi, szlachetni i prawi, szukali prawdy. Wskazała na wspaniałe i potężne doświadczenia, jak główne punkty naszej wiary, wyznawane w 1903 roku, zostały pewnie ustanowione. W ten sposób zostały pewnie ustanowione główne punkty naszej wiary, które wyznajemy dzisiaj
. Punkt po punkcie został jasno zdefiniowany i wszyscy bracia doszli do zgodności
. Cała społeczność wierzących była zjednoczona w prawdzie
. Oczywiście z kontekstu 10. rozdziału Special Testimonies wiemy, że te doświadczenia wyjaśniają, jak solidnie położono fundament naszej wiary
2. Ten fundament jest wyrażony w Fundamentalnych Zasadach3. Ten fundament jest prawdą, która punkt po punkcie została odkryta przez pełne modlitwy studium i potwierdzona przez cudotwórczą moc Pana
. Bóg wzywa nas, abyśmy mocno trzymali się, z uściskiem wiary, fundamentalnych zasad, które są oparte na niepodważalnym autorytecie
4. W świetle tych doświadczeń i prawdy wyrażonej w fundamentalnych zasadach łatane teorie nie mogą być przyjęte przez lojalnych wobec wiary i zasad, które wytrzymały wszelki sprzeciw szatańskich wpływów
5. Z historycznego zapisu tych braci, którzy byli gorliwi, szlachetni i prawi, mamy dowody, że oni również przeciwstawiali doktrynę o Trójcy prawdzie o osobowości Boga. James White w artykule w „Review and Herald” wymienił niektóre z popularnych bajek epoki
, mówiąc: Tutaj możemy nadmienić Trójcę, która pozbywa się osobowości Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa
J. S. White, \textit{„Preach the Word.”}, „The Advent Review, and Sabbath Herald”, 11 grudnia 1855, s. 85.. J. N. Andrews powiedział: Doktryna o Trójcy, która została ustanowiona w Kościele przez sobór nicejski w 325 r. n.e. Ta doktryna niszczy osobowość Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa, naszego Pana
J. N. Andrews,
\textit{The Three Angels of Rev. XIV, 6--12}, „The Advent Review, and Sabbath Herald”, 6 marca 1855, s. 185.. J. B. Frisbie w swoim artykule „Szabat dnia siódmego niezniesiony” porównuje Boga szabatu z bogiem niedzieli; opisuje Boga szabatu w świetle osobowości Boga wyrażonej w pierwszym punkcie Fundamentalnych Zasad. Bóg niedzieli jest opisany jako jedność tego Bóstwa, są trzy osoby jednej substancji, mocy i wieczności; Ojciec, Syn i Duch Święty
J. B. Frisbie, \textit{The Seventh-Day Sabbath Not Abolished}, „The Advent Review, and Sabbath Herald”, 7 marca 1854, s. 50.. Wyjaśnił, jak doktryna o osobowości Boga stoi w konflikcie z doktryną o Trójcy, w ten sam sposób, jak Święty Szabat stoi w konflikcie z pogańskim kultem niedzieli. Również brat J. N. Loughborough spisał zastrzeżenia do doktryny o Trójcy w „Review and Herald”6. W innym wydaniu „Review and Herald” opublikował kontynuację artykułu, gdzie w sekcji Czy Bóg jest osobą? wyjaśnił stanowisko wiary Adwentystów Dnia Siódmego w sprawie osobowości Boga, wyrażone w pierwszym punkcie Fundamentalnych Zasad7. James White również wyjaśniał to samo stanowisko w swojej wielokrotnie drukowanej broszurze „Osobowość Boga”8. To tylko kilka przykładów, gdzie pionierzy adwentyzmu wyjaśniali stanowisko w sprawie osobowości Boga wyrażone w pierwszym punkcie fundamentalnych zasad.
Siostra White zganiła Kellogga: Lecz mówię Ci zgodnie z prawdą, że doskonale rozumiem, co robię. Otrzymałeś wystarczające światło. Ale od kilku lat nie zważasz na to światło. Gdybyś chciał wiedzieć, co Pan powiedział, mógłbyś się dowiedzieć; masz bowiem książki, które zostały napisane pod przewodnictwem Jego Ducha. Otrzymałeś wszystkie wskazówki, o jakie można było prosić, aby znaleźć właściwą drogę. Posłano Ci bezpośrednie światło. Lecz uznałeś to za mniej ważne niż swoje własne plany i zamysły. Gdybyś zważał na posłane Ci świadectwa, książka «The Living Temple» nigdy nie zostałaby napisana
9. Centralnym problemem kontrowersji związanej z dr. Kelloggiem była osobowość Boga i to, gdzie jest jego obecność
10. Dr. Kellogg miał dostęp do pism pionierów, książek oraz kościelnych Fundamentalnych Zasad, które były potwierdzone cudotwórczą mocą Ducha Świętego.
Siostra White przypomniała doświadczenia, jak główne punkty naszej wiary, które były wyznawane w dawnych czasach, zostały pewnie ustanowione. Punkt po punkcie został jasno zdefiniowany i wszyscy bracia doszli do zgodności
11. Te główne punkty były Fundamentalnymi Zasadami, a osobowość Boga była jedną z nich. Ten punkt i świadectwo siostry White o nim pozostały takie same przez całe jej życie. Powiedziała: Zawsze miałam to samo świadectwo do złożenia, które teraz składam odnośnie do osobowości Boga
12. Z Early Writings zacytowała swoje wizje niebiańskiej rzeczywistości. Przypomniała, jak miała przywilej być w obecności Boga, jak Bóg, otoczony światłem Swojej chwały, przeszedł obok niej. Nie widziała Boga z powodu światła, którym był otoczony; bała się Go, myśląc, że gdyby się do niej zbliżył, zostałaby unicestwiona
. Wtedy zobaczyła kochanego Jezusa, że jest osobą. Zapytałam Go, czy Jego Ojciec jest osobą i ma postać taką jak On. Jezus odpowiedział: «Jestem dokładnym obrazem osoby Mojego Ojca!»
13. Pytanie, które miała, brzmiało: Czy Bóg jest osobą, mającą postać jak Jezus? Odpowiedź była twierdząca — z silną biblijną podstawą. Jej wizje nie były źródłem prawdy o osobowości Boga; raczej potwierdzały prawdę, którą pionierzy odkryli poprzez pilne studium Słowa Bożego.
Dlatego ich ostateczny wniosek dotyczący osobowości Boga brzmiał: Że jest jeden Bóg, osobowa, duchowa istota, stwórca wszystkich rzeczy, wszechmocny, wszechwiedzący i wieczny, nieskończony w mądrości, świętości, sprawiedliwości, dobroci, prawdzie i miłosierdziu; niezmienny i wszędzie obecny przez swojego przedstawiciela, Ducha Świętego. Ps 139:7; Że jest jeden Pan Jezus Chrystus, Syn Wiecznego Ojca, ten, przez którego stworzył wszystkie rzeczy i przez którego one istnieją [...], i w końcowej części swojego dzieła jako kapłan, zanim obejmie swój tron jako król, dokona wielkiego pojednania za grzechy wszystkich takich, a ich grzechy zostaną wtedy wymazane (Dz 3:19) i wyniesione ze świątyni, jak pokazano w służbie kapłaństwa lewickiego, które zapowiadało i przedstawiało służbę naszego Pana w niebie. Patrz m.in. Kpł 16; Hbr 8:4–5; 9:6–7
Pierwszy punkt i część drugiego punktu Fundamentalnych Zasad, 1905..
Ellen White przypomniała dr. Kelloggowi o tym punkcie fundamentalnych zasad, stwierdzając: Ojciec, Wszechwiedzący, stworzył świat przez Chrystusa Jezusa. Chrystus jest światłością świata, drogą do życia wiecznego. Jego, Pomazańca, Bóg dał, aby dokonał pojednania za grzechy świata
14.
Kwestia osobowości Boga dotyczy właściwości lub stanu Boga jako osoby. Pionierzy adwentyzmu dali na to odpowiedź, a Bóg zatwierdził ją przez pisma Ellen White: Bóg jest osobową duchową Istotą i jest naszym niebiańskim Ojcem. Gdzie jest Jego obecność? Nie możemy mówić, że Pan Bóg niebios jest w liściu lub w drzewie; bo Go tam nie ma. On zasiada na swoim tronie w niebiosach
15.
Jego obecność jest na tronie w niebie. Niebo nie jest parą. Jest miejscem. Chrystus poszedł przygotować mieszkania dla tych, którzy Go miłują, tych, którzy w posłuszeństwie Jego przykazaniom wychodzą ze świata i są oddzieleni
16. «Głos Pana jest potężny; wstrząsa cedrami Libanu. Pan jest w swoim świętym przybytku. Niech cała ziemia zamilknie przed Nim». [Patrz Ps 29:5; Ha 2:20]
17.
Według pionierów adwentyzmu i siostry White nasz niebiański Ojciec jest jednym Bogiem. Jest On osobową Duchową Istotą, obecną w niebie, na swoim tronie. Tron w niebie jest rzeczywistym, fizycznym tronem, na którym zasiada rzeczywista Osoba (Istota, mająca postać, tak jak Jezus) — nasz niebiański Ojciec. To miejsce jest rzeczywistym miejscem; nie jest parą ani żadnym innym duchowym wyobrażeniem.
Często widziałam, że spirytualistyczny pogląd odebrał całą chwałę niebu, a w wielu umysłach tron Dawida i urocza osoba Jezusa zostały spalone w ogniu spirytualizmu. Widziałam, że pewni ludzie, którzy zostali zwiedzeni i wprowadzeni w ten błąd, zostaną wyprowadzeni na światło prawdy, ale będzie prawie niemożliwe, aby całkowicie uwolnili się od zwodniczej mocy spirytualizmu. Tacy powinni skrupulatnie wyznać swoje błędy i na zawsze je porzucić
18.
Duchowe wyobrażenie osoby Boga jest błędnym poglądem. W Biblii mamy świadectwa o niebie, niebiańskim tronie i Bogu, który na nim zasiada. Jeśli przyjmiemy te świadectwa w ich oczywistym znaczeniu, wtedy doktryna o Trójcy nie może się ostać. Biblia i Duch Proroctwa przedstawiają jednego Boga w niebie, jako osobową istotę, mającą ciało i postać tak jak Jezus. Ten pogląd nie jest w harmonii z doktryną o Trójjedynym Bogu, ponieważ ta wymaga, aby Duch Święty był Istotą19, mającą ciało i postać — ta idea zagroziłaby temu, że Duch Święty jest środkiem Ojca i Syna, przez który Oni są wszędzie obecni. Aby podtrzymać doktrynę o Trójcy, świadectwa dotyczące tronu Bożego i osoby Boga muszą być rozumiane w jakimś duchowym sensie. Tutaj widzieliśmy, że siostra White przeciwstawiła prawdę o osobowości Boga doktrynie o Trójcy. Przeciwstawiła doktrynę o Trójcy pierwszym dwóm punktom Fundamentalnych Zasad, które były wynikiem studiowania Słowa Bożego przez naszych pionierów. Odnosząc się do pionierów i Fundamentalnych Zasad, powiedziała: Łatane teorie nie mogą być przyjęte przez lojalnych wobec wiary i zasad, które wytrzymały wszelki sprzeciw szatańskich wpływów
20.
Wniosek jest prosty i jasny. Ci, którzy są lojalni wobec wiary i zasad otrzymanych na początku dzieła, nie mogą przyjąć łatanych teorii. Rozpatrywana w kontekście, łatana teoria, którą jest doktryna o Trójcy, nie może być przyjęta przez tych, którzy trzymają się mocno fundamentalnych zasad, które są oparte na niepodważalnym autorytecie
21. Ten wniosek wiedzie nas z powrotem do naszego pierwszego proponowanego testu fundamentu naszej wiary.
Prawda ustalona przez modlitwy żar,
Punkt po punkcie, jak bezcenny dar.
Zasady wiary, co przetrwały czas,
Są fundamentem dla każdego z nas.
Łatane teorie chcą fundament ten zmieść,
Umysł ze ścieżki prawdy na manowce zwieść.
Lecz na nic się poprawka dawnej prawdy zda,
Wierna ścieżka wierną już pozostać ma.
Osobowość Boga — święte objawienie
Wypaczone przez ludzkie błędne zrozumienie.
Wierne serca stoją na pewnym gruncie,
Gdzie fundamenty trwają w każdym punkcie.